RSS
 

Archiwum dla kategorii ‘Podroze male i duze’

Spoko Maroko

07 maj

…czyli gdzie bylismy, jak nas tu nie bylo ;)

Ci, ktorzy nas odrobine znaja badz troszke podczytuja, wiedza, ze straszne z nas pedziwiatry. Trudno nam dluzej usiedziec w jednym miejscu i generalnie to nosi nas po swiecie. A poniewaz Wielkanocna przerwa w szkockiej szkole wyjatkowo nadaje sie na dluzsze wyprawy, to tym razem padlo na…kontynent afrykanski :) Tak naprawde to tylko ‚wrota Afryki’, czyli bajkowe Krolestwo Maroka!

Przez szesnascie dni marokanskiej podrozy przejechalismy okolo dwoch tysiecy kilometrow, wykorzystujac w tym celu najrozniejsze srodki lokomocji: od miejscowych autobusow, przez taksowki, pociag, wypozyczony samochod a konczac na …wielbladach :) Kapalismy sie w Atlantyku i wspinalismy w gorach Wysokiego Atlasu, spalismy pod rozgwiezdzonym saharyjskim niebem i gubilismy sie w labiryntach sredniowiecznej medyny Fezu. Nie wspominajac o tym, ze przez ten czas wypilismy jakies kilkadziesiat litrow ‚berberskiej whisky’ czyli mietowej herbaty…:)

 

Niewiele brakowalo a do naszych marokanskich wakacji wogole by nie doszlo. Ledwo, ledwo zlapalismy nasz samolot… Czemu? Bo nasz samochod postanowil odmowic posluszenstwa akurat w drodze na lotnisko. Kilka minut po wyjezdzie z domu zapalila nam sie kontrolka akumulatora, ktora usilnie staralismy sie ignorowac… Nie dalo sie niestety nie zauwazyc wylaczajacych sie po kolei wszystkich funkcji w samochodzie! Ostatnie kilkanascie kilometrow do lotniska pokonalismy bez wspomagania kierownicy, predkosciomierza i jeszcze kilku innych drobiazgow, za to z przerazeniem w oczach i dusza na ramieniu! Kochane autko sila rozpedu dotarlo na lotnisko po czym stanelo ostatecznie i juz nie ruszylo…przed barierka na wjazd na parking. Zeby bylo smieszniej to zablokowalo nam bagaznik.

Nie wiem jak to jest mozliwe ale zdazylismy. Walizki wydobylismy wyjmujac tylne siedzenie (chwala Tacie Zuzi i Rysia za przytomnosc umyslu!), dymiacy sie samochod zostawilismy na zarezerwowanym wczesniej parkingu i jeszcze czekalismy dziesiec minut na wejscie do samolotu :)

A kilka godzin pozniej to byl juz calkiem inny swiat…:)

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Podroze male i duze